18.36.54

Nie będę rozpisywać się o fantastycznej architekturze budynku, chciałabym podkreślić tylko jak genialnie koncepcja projektanta została wcielona w życie. Dom położony jest na pagórkowatym, zielonym terenie, pośród lasów i pól. Wykończony jest stalą nierdzewną, dosyć brutalnie, jednak ... Założeniem projektowym było wtopienie budynku w otoczenie.

18 płaszczyzn, 36 połączonych ze sobą punktów, 54 łączących je linie. Projekt: Daniel Libeskind.

Jaki efekt został osiągnięty? Otóż…. odblaskowość materiału właściwie wydobywa to co wokół najpiękniejsze. Podkreśla zmiany pogody, odbija niebo, słońce, okoliczną przyrodę. Budynek zmienia się wraz z porami roku. Krajobraz upiększa architekturę a architektura krajobraz.

A co wewnątrz?

Właściwie to odbicie tego co na zewnątrz. Stal, beton, ale przede wszystkim drewno – do tego nie przypadkowe a lokalne, zebrane z okolicznych lasów. Wykonane są z niego podłogi, wyłożone są nim ściany, sufity a także meble.

Okna, podobnie jak widok, który roztacza się za nimi są nieregularne i skośne. Nie ma zamkniętych pomieszczeń, ruch po całym wnętrzu odbywa się płynnie, naturalnie. Poszczególne funkcje wydzielone są jedynie załamaniami sufitu i materiałem na podłodze.

Mnie osobiście najbardziej ujmuje łazienka. Prysznic niczym wodospad w wyrwie skalnej… Umywalka jak naturalnie wydrążone kamienne koryto wyryte przez strumień wody. Mistrzostwo.

Zdjęcia: http://daniel-libeskind.com/

 

Akcja Aranżacja

Autorzy

Facebook